Modlimy się za Kościół Powszechny. USA.

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej nie są już takie, jak sobie je wyobrażali wieki temu Ojcowie Założyciele. Wielu Amerykanów jest bardzo zaniepokojonych kierunkiem, w jakim posuwają się sprawy w USA. Dotyczy to zarówno spraw politycznych, kulturowych, swobód obywatelskich jak i spraw związanych z religią. Można bez większego błędu uznać, że dziś to w USA toczy się najpoważniejsza batalia o przyszłość cywilizacji zachodniej, o przyszłość chrześciaństwa, o przyszłość Kościoła Katolickiego, przynajmniej w tym sensie, że serce współczesnej masowej  kultury bije dziś w Los Angeles i Nowym Jorku a nie w Paryżu czy w Rzymie. To tam rodzą się i kształtują trendy, powielane i przeszczepiane następnia na cały świat. Na szczęście, tam właśnie rodzi się najszybciej i najpełniejsze rozumienie istoty tych zagrożeń. Najszybciej dochodzi się do opracowania środków zaradczych. Najlepiej wykształca się odporność na zarazy dziesiątkujące inne, odizolowane kultury świata.

Jednym z najdonioślejszych biografów bł. Jana Pawła II był właśnie amerykański teolog, George Weigel. Ogromna, niemal tysiącstronicowa książka „Świadek Nadziei: Biografia Świadek nadziei. Biografia Papieża Jana Pawła IIJana Pawła II” zrobiła ogromną furorę na całym świecie nie dzieki swej objętości, ale dzięki niezwykłej klarowności i głębi ujęcia fenomenu papieża Wojtyły. Dla wierzącego katolika z USA Wojtyła był nieporównywalnie donioślejszym fenomenem, niż dla nas, rodaków Wielkiego Papieża. Na tle chaosu postaw moralnych i często zupełnie sprzecznych z katolicką doktryną pogladów, które niepostrzeżenie wkradły się do Kościoła w USA,  Jan Paweł II był usobieniem nowego, niezwykłego modelu księdza, biskupa, który jest świadkiem i pasterzem wiary, pasterzem i wojownikiem, który nie ugina się i nie ucieka przed wyzwaniami i zagrożeniami. Który przyciąga i fascynuje nawet swoich przeciwników. Benedyktowi  XVI Weigel poświęcił również jedną ze swoich książek: Boży wybór. Papież Benedykt XVI i przyszłość Kościoła katolickiego.  Po ogłoszeniu decyzji o ustąpieniu przez Benedykta XVI, Weigel pisał:

„He secured the authoritative interpretation of Vatican II that had been begun (with his collaboration) by his predecessor, Blessed John Paul II. Vatican II, the council in which the Church came to understand herself as a communion of disciples in mission, was not a moment to deconstruct Catholicism, but a moment to reinvigorate the faith that is “ever ancient, ever new,” precisely so that it could be more vigorously proposed.” ŻRÓDŁO

Doniosłą rolę, jaką odegrali ostatni dwaj wielcy papieże Weigel omawia szerzej w swojej najnowszej książce  Evangelical Catholicism: Deep Reform in the 21st-Century Church. Zdaniem Weigela:

Benedict XVI was a hinge man, the pivot on which the turn into the evangelical, mission-driven Church of the third millennium was completed.” „He helped close the door on the Counter-Reformation Church in which he had grown up in his beloved Bavarian countryside, and thrust open the door to the Church of the New Evangelization, in which friendship with Jesus Christ is the center of the Church’s proclamation and proposal.”

Świadomość wagi pontyfikatów Jana Pawła II i Benedykta XVI widać na tym filmie. Przedstawia on zapis wykładu wygłoszonego w Irlandii latem 2012 roku:

Dla nas niezwykłe znaczenie ma jeszcze jedna konstatacja Weigela, dotycząca Benedykta XVI, którą tym razem nieporadnie przetłumaczę:

„Przyspieszył reformę reform liturgicznych, akcentując znaczenie piękna liturgii. Dlaczego? Ponieważ rozumiał, że w epoce postmodernizmu, kiedy nie jest oczywiste, że cokolwiek może być „dobre” lub „prawdziwe”, to właśnie doświadczenie piękna może być jedynym oknem do bardziej otwartego i przestronnego ludzkiego świata, świata, w którym ponownie stanie się możliwe uchwycenie, że niektóre rzeczy są naprawdę dobre i piękne (tak, jak inne są w rzeczywistości fałszywe i niegodziwe)”

Ostatnia książka Weigela jest profetyczna. W świetle rezygnacji Benedykta XVI może stać się wręcz przewodnikiem dla jego następcy.  A znany obraz błyskawicy uderzającej w Bazylikę  św. Piotra jest raczej symbolem nowej energii, która ma się wlać w stare, często wyschnięte członki Kościoła.

Dlatego wspólnie z Kościołem w Ameryce módlmy o piękną, głęboką pokutę dla całego, świętego Kościoła Powszechnego, o natchnienie Ducha Św dla księży Kardynałów i o Nowego, Wspaniałego Papieża, który wprowadzi Kościół w nową erę  katolicyzmu ewangelicznego.

Niech do tej modlitwy zaprasza nas hymn Asperges me w aranżacji Horsta Buchholza.

Taka muzyka zachwyca Amerykę.

PM

 

Dodaj komentarz